Temofeszt Budapest 2014

 

Po raz kolejny część naszej ekipy bierze udział w imprezie Temofeszt – dużym pokazie makiet kolejowych organizowanym na terenie Muzeum techniki w Budapeszcie.

Środa

Jedziemy na dwa auta. Pierwsza na miejscu melduje się załoga osobówki. Chłopaki z busa będą dopiero późnym wieczorem. Na miejscu, przy bramie wita nas ochroniarz. „Temofeszt”… i wszystko jasne. Otwiera się rogatka starego typu i wjeżdżamy na teren muzeum. Mijamy przejazd kolejowy kolejki ogrodowej ( o tym potem), obrotnicę z wagonami muzealnymi aż w końcu docieramy do hali parowozowni. Samo muzeum wygląda na ładnie zadbane. Na tyle na ile można to stwierdzić po ciemku.

Pierwsze wrażenie – makiet będzie dużo więcej niż na rysunkach które dostaliśmy. Jest makieta modułowa w N-ce, TT-tce i w H0. Do tego duża makieta parowozowni w szklanej gablocie.Na sali jest sporo ludzi, pod sufitem hali wisi z 10 flag krajów uczestniczących. Z polskich makiet stoi już stacja techniczna z pomorza.

Na miejscu witamy się z Gaborem, głównym koordynatowem tego zamieszania. Gabor wystąpił w czerwonym ubraniu oboczym z odblaskami i kasku, przez co łatwo bo było namierzyć. Spotkaliśmy znajomych z KMZ Horky oraz z chłopaków Guben. Ci pierwsi poziomowali już swoją makietę (używając jakiejś wypaśnej poziomnicy cyfrowej).

Na sali jest sporo ludzi, pod sufitem hali wisi z 10 flag krajów uczestniczących. Rozstawiamy stację i wracamy do miejsca zakwaterowania – czas się wyspać.

Czwartek

Większość ekipy pojawiła się na sali już po 8-mej rano, reszta dobiła ok 10-tej. Zaczęło się składanie makiet i tak zeszło nam do 18-tej. Było klika zgrzytów, ale przy tak dużej makiecie i na nierównej podłodze parowozowni, to nic niesamowitego. Potem przyszedł czas na elektryfikację i telefony. Z kablami było jak zwykle trochę poprawek. Na szczęście z telefonami bezprzewodowymi nie ma tego problemu.

Na 20 zaplanowany oficjalną odprawę po węgiersku i angielsku.

Kto mógł, wymykał się w ciągu dnia na teren muzeum. Eksponaty są poprostu niesamowite!

Piątek

Dzisiaj ponownie rozpoczynamy ok godziny 8-mej. W planach poranna wizyta telewizji krajowej. „Wszystko ma zasuwać aż nie wyjdzie ostatnia kamera” 😉


SS851774 SS851467 SS851470 SS851477

SS851722 SS851740

 

 

Sobota

Zaczynamy pojawiać sie na hali od 8 rano. O 11 odbyło się oficjalne otwarcie „fesztu” z udziałem oficjeli. Wtedy też ruszył czas. Z przerwami, jeździliśmy do ok 18:30. Póżniej, do 19 była okazja przejechać się po bocznicy parowozem.

Z puntu widzenia zwiedzających, impreza wydaje się jednak trochę bezsensu. W modelarstwie, gdzie liczą się detale i smaczki, makiety ogląda się z daleka. Zauważyliśmy, że oglądających ciężko jest zatrzymać przy makiecie na dłużej niż klika sekund. Powód? Nawet gdyby na makietach były wesołe miasteczka, to byłoby ich poprostu za dużo. Może więc jednak iść „w jakość, a nie w ilość”?

 

Post Author: Łukasz K.